Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Jestem leniwa i mam wszystko gdzieś

         Tytuł w sumie sam się tłumaczy.     Przyznam, że zapomniałam zupełnie o swoim oryginalnym pomyśle na tego bloga. I prawdopodobnie nie przypomniałabym sobie o jego istnieniu, gdyby nie cała ta akcja z usuwaniem Google+ i zmuszaniem biednych bloggerowych twórców do przestawiania swoich profili. (Swoją drogą, śmieszna sprawa. Ciekawi mnie tylko jedno: jakim cudem G+ przeżył TAK długo?)     Spojrzałam na datę pierwszego (i jedynego) postu. Październik 2017. Nie tak źle jak na moje standardy.     Nie da się ukryć - mam słomiany zapał do wielu rzeczy naraz. To nie pierwszy raz, gdy coś zaczęłam i nie miałam ochoty tego kontynuować. Mam specjalną teczkę na swoje niedokończone rysunki. Od dwóch lat uparłam się jednak swoje prace kończyć, ale ten proces zajmuje czasem nawet dwa miesiące. W wersjach roboczych na komputerze i w normalnym zeszycie zaczęłam dwa samodzielne pisarskie projekty (a pozostałe...

Najnowsze posty

Jakoś trzeba zacząć